Sekretne ogrody Lyonu- La belle Allemande - kokopelia design : kokopelia design

Sekretne ogrody Lyonu- La belle Allemande

 

Na początku czerwca każdego roku we Francji odbywa się festiwal ogrodów. Publiczne parki i ogrody otwierają swoje bramy, możemy zwiedzić ogrody botaniczne oraz oranżerie w parku miejskim. Dla tych, którzy znają te miejsca jak własną kieszeń, przygotowano również całą listę prywatnych ogrodów, które podczas weekendu możemy odwiedzić. Są to często prywatne ogrody francuskiej burżuazji, które ukryte za wysokimi murami zwykle są dla nas niedostępne.

Jedna z uprzejmych Polek na fejsbukowej grupie wstawiła zdjęcie listy ogrodów w Lyonie, dlatego z przyjemnością wykorzystałam czas w sobotę przed obiadem. Wybrałam się najpierw do ogrodu przy basenie w Vaise, jednak tutaj grupa była już zamknięta i nie miałam szansy dostać się już do środka. Francuski urzędnik, który zajmował się organizacją dał ciała (gdybyście zobaczyli jego minę, kiedy bez wahania odmawia wizyty staruszkom, które ostatkiem sił ledwo dotuptały do ogrodu, francuski urzędnik to stan umysłu!). Wracając na parking w towarzystwie starszych Francuzek,  poznałam jedną uprzejmą Panią, która podała mi adres ogrodu w tej samej dzielnicy, który warto odwiedzić. Wskoczyłam więc do auta, pobłądziłam 15 minut starając się znaleźć ogród w ślepej uliczce, ale się udało! Ogród La belle Allemande (piękna Niemka) znalazłam za kameralnym osiedlem mieszkań typu HLM, w wąskiej szutrowej dróżce za blokami.

 

 

 

A teraz parę kadrów z ogrodu Marie- France Serre.

 

 

Kiedy jesteś w tak pięknym ogrodzie, dookoła kwiaty, wypielęgnowane krzewy i przystrzyżony trawnik, słyszysz tylko śpiew ptaków.. Jako dziecko z bloku mam ochotę się mocno uszczypnąć w ramie, by upewnić się, że to miejsce naprawdę istnieje. Ktoś tutaj spędza swój czas, tu przy tym stole ktoś za chwile poda obiad a czyjeś dzieci bawią się w tej piaskownicy pod fontanną. Chyba moja miłość do Francji wywodzi się właśnie stąd. Chłonę takie miejsca z głodem wędrowca z oddali. To wszystko jest dla mnie tak bardzo egzotyczne, tak wyjątkowe. Może za parę lat mój zachwyt trochę zgaśnie i już nie będę ekscytować się na widok eleganckiej kamienicy, wspaniałych pejzaży czy właśnie takich prywatnych ogrodów? Mam nadzieje, że ten dzień nigdy nie nastąpi :)

 

Old lady

Jak wygląda taka wizyta w prywatnym ogrodzie? W La belle Allemande właściciele oprowadzają nas po ogrodzie, odpowiadają na pytania, opowiadają historię każdego krzewu, przyjmując wiele pochwał od odwiedzających. Bez nadęcia, bez ciśnienia. Ja spokojnie spacerowałam sobie miedzy kwiatami, bawiłam się ponownie klasycznym aparatem i odkrywałam właściwości obiektywu. Wiecie, to chyba pierwszy raz, kiedy na blog trafiają zdjęcia z lustrzanki nietknięte jakąkolwiek obróbką. Wszystkie poprzednie zdjęcia były wykonywane… Iphonem.

 

Chyba największym farciarzem w tym mieście jest ten oto szary kocur, który leniwie przechadzał się po trawniczku, pozwalał się głaskać a potem bez ogródek wskoczył na stół.

 

Festiwal ogrodów we Francji trwa do niedzieli. To niepowtarzalna okazja by zwiedzić niedostępne, prywatne ogrody w okolicy. Jeśli mieszkacie we Francji, to nie traćcie czasu!

Jeśli chcecie odwiedzić ogród Marie-France Serre w Lyonie, odsyłam Was na stronę – labelleallemande.com