W Garage House na święta

        Po trzech trudnych miesiącach wróciłam! Ostatni pobyt w Polsce upłynął pod znakiem mojej obrony, jednak tym...

Dlaczego nie pojadę do Marsylii?*

    Mieszkam od 4 lat we Francji. Pierwsze studenckie lata nie były najlepszym momentem na kosztowne wyprawy czy ryzykowne...

Calanques, czyli śródziemnomorskie fiordy!

Calanques, czyli wspaniałe zatoki obok Marsylii     Kupiłyśmy bilety. Spontanicznie. Angelika, która w ubiegłym roku gościła mnie w Amsterdamie,...

W fabryce czekolady Valrhona

W poprzednim wpisie pokazywałam Wam Pałac Doskonały francuskiego listonosza. Stanowił on pierwszy punkt naszej ostatniej wycieczki. Prosto z Hauterives zjechaliśmy...

Z wizytą u listonosza Chevala, czyli zwiedzamy Pałac Doskonały w Hauterives

    Czy opowiadałam Wam już o tym, że francuskie dzieci mają bardzo często wakacje? Nawet w ciągu roku, raz...

Prowansja i kwitnąca lawenda przy Montelimar!

  Stało się to naszą mała tradycją. Co roku, w okolicy 14 lipca wyjeżdżamy na południe, w okolice Montelimar, gdzie...

Zrobić coś pierwszy raz… czyli jadę zobaczyć wulkany!

    O tym, że we Francji znajdziemy wulkany dowiedziałam się dosyć późno. W tym wypadku dosyć późno oznacza mniej...

Cztery lata we Francji

Była impreza pożegnalna w Garage House, tygodniowa wyprawa mercedesem do Lyonu, spanie na campingu i nawet na parkingu. Uniwerek, jeden...

W poszukiwaniu kwitnącej lawendy!

        Prowansalska lawenda została już dawno zebrana i po filetowych polach nie został już nawet ślad. Trochę...

Urlopowanie w Holandii

  Kiedy dwa lata temu dostałam swoją pierwszą pracę we Francji, swoją przygodę w amerykańskiej firmie zaczęłam właśnie od intensywnego...

Przeklęty Sisteron i noc w schronisku nad przepaścią- Chalet de la Maline

    Po leniwym poranku u Saleema i Esme, ruszam w drogę. Do Sisteron miałam niecałą godzinę drogi. Jak to...

La Ferme de la Condamine w St André de Rosans

Po paru godzinach marszu szlakiem i zdobyciu himalajskiej kładki, musiałam wracać na stary camping po auto. Zanim odjechałam, przybiłam piąteczkę...

Passarelles de Monteynard, czyli himalajska kładka nad alpejskim jeziorem!

      Już o 7 rano obudziła mnie motorówka przecinająca leniwie jezioro. Spałam zatem zaledwie 4 godziny. „To nic,...

Grota Choranche i camping nad jeziorem Monteynard

    Rano obudziło mnie wycie krowy i gospodarz, który prowadził ją na pastwisko. Ponadto na namiot padało ostre, górskie...

Samotna wyprawa na południe, czyli Patison na wakacjach!

  Pierwszy prawdziwy urlop od wielu lat! (Tak, bo Patison pracuje na cały etat od 19 roku życia). Planów było...