Doklejony salon

Bardzo rzadko takie projekty udaje się zaprojektować tak, że ostatecznie wyglądają fantastycznie. O czym mowa? O doklejanych nowoczesnych kubikach. Najczęściej są one dołączane do wiekowych budynków, do ceglanej lub kamiennej ściany. Wielka moda no szklany kubik niestety najczęściej wygląda po prostu źle, pasuje jak pięść do oka i świnia do karocy. Rzadko udaje się uzyskać efekt kontrastu, zaskakującego mariażu nowoczesności i historiii. Ciekawie wygląda to w przypadku kościoła, o którym pisałam w – Po nowemu w starym kościele. Teraz odkryłam na nowo kolejny projekt, który zdobywa wszystkie punkty w tym konkursie.

Mowa o ROLY Loft czylu uroczej kamiennej chatce w Wallonia, w Belgii. Architekci z Bruno Erpicum & Partners przerobili ją na zgrabny domek o powierzchni 40m². To wspaniałe miejsce do rozkoszowania się historią i nowoczesnością.


Przebudowa ROLY Loft zakładała budowę płytkiej antresoli, pełne wykończenie wnętrza oraz zaaranżowanie zewnętrznego salonu. To właśnie część dzienna, wypoczynkowa znajduje się w doklejonym kubiku. Siedząc zatem w wygodnym fotelu, możemy obserwować urocze otoczenie ROLY Loft. Patrząc na ten uroczy śnieżek (piszę to, kiedy w Lyonie ponad 30 stopni) jest to bardzo przyjemne i romantyczne.

Projekt ROLY Loft to jak realizacja mojego marzenia. We wpisie Pokątna nad Odrą, wspominałam, że marzy mi się właśnie taki projekt. Chciałabym kupić stary ceglany lub kamienny budynek, (np taką letnią kuchnię, którą Wam pokazywałam w tym wpisie z podróży) samodzielnie go zaprojektować, wyremontować i mieszkać w takim miejscu. I moim celem byłoby uzyskanie właśnie takiego magicznego kontrastu, takiej dynamiki jak udało się to zrobić architektom z Bruno Erpicum & Partners. I właśnie tak, jak oni, postawiłabym na antresolę i compact living, żeby finalnie stworzyć wspaniałe miejsce tylko dla mnie. I może też przydałby mi się taki zewnętrzny salon, jednak u mnie byłoby to raczej biurko i fotel. Tutaj pracowałabym dalej, pisząc o pięknych rzeczach i odkrywając kolejne niesamowite projekty. Rozmarzyłam się, kończę i zmykam.

Projekt: Atelier d’Architecture Bruno Erpicum & Partners
Zdjęcia: Jean-Luc Laloux
Via: ideasgn.com

  • Maja Lech

    fantastyczne

    • Patrycja Koczwara

      Czyli się wprowadzasz? :-)

  • Marta A. Kossakowska

    fajnie wygląda, ale ciekawe jak się mają sprawy z utrzymaniem temperatury. szczególnie w tak kapryśnym pogodowo kraju jak polska. i do tego kwestia estetyczna – czyli mycie szyb. zauważyłam już w kilku polskich galeriach handlowych patent „na szklany dach” i powiem szczerze, że na początku wygląda to fajnie, jednak potem cały syf spływa na te szyby, które są tak usytuowane, że nie jest lekko z utrzymaniem czystości… praktyczność ponad wszystko!

    • Patrycja Koczwara

      To chyba zależy od wentylacji i samej szyby, myślę, że da się uzyskać odpowiednią izolację termiczną.
      Jednak co do mycia…
      Zapewne właściciele kogoś do tego wynajmują, przynajmniej tak sądzę. Takie paskudne, szarawe zacieki doprowadzałyby mnie do szału!